Fińskie dzieci uczą się najlepiej

Fiński system edukacji oczami amerykańskiego nauczyciela - Fińskie dzieci uczą się najlepiej, Timothy D. Walker

 

            Ogromna jest cena jaką się płaci za tworzenie przepaści między naturą a dziećmi. Odwrócenie się od przyrody to nie tylko osłabienie koncentracji u dziecka, apatyczność, ale także osłabienie zmysłowego poznawania świata.  Badania pokazują, że każda chwila spędzona przez dziecko na łonie natury to budowanie poczucia własnej wartości, wyciszenie, redukcja przemocy czy nadpobudliwości. Leśne spacery są zdecydowanie lepszym środkiem łagodzącym stany lękowe u dzieci niż wszelkie środki farmakologiczne. Brak swobody i zabawy to zahamowanie naturalnego rozwoju dziecka. Ale czy w szkole jest miejsce na zabawę? Czy opłaca się zamienić podwórko szkolne na ogródek z kwitami i ziołami, albo prosty warzywniak? A może warto wykopać niewielkie oczko wodne by obserwować pod mikroskopem „swoją” próbkę wody, albo urządzić matematyczne wyścig papierowych żaglówek? Między innymi na te pytania odpowiada książka Timothy D. Walkera.

            Książka zdradza nam jednak o wiele istotniejszą tajemnicę - mianowicie jak to się dzieje, że fińskie dzieci osiągają tak wysokie wyniki w nauce. Mało tego - co powinniśmy zrobić my - rodzice i nauczyciele - aby polski system oświaty stał się bardziej przyjazny dla dzieci, a one same by chętniej chodziły do szkoły i odpowiedzialnie budowały swoją przyszłość już od najmłodszych lat.

            Fińska filozofia życiowa opiera się na „sisu” - „wewnętrznej sile, odwadze w obliczu przeciwności”. Zasady te nie są też obce tamtejszej edukacji nastawionej na samodzielność i niezależność dzieci. Autor w książce pisze o sile wsparcia rodziców, opiekunów, ale zaraz podkreśla, że każde dziecko potrzebuje do rozwoju przestrzeni, w której wykaże się samodzielnością, gdzie będzie mogło wyrazić własne zdanie. Takie podejście do edukacji rodzi wiele trudności dla nauczyciela, bo trzeba poznać pasje uczniów, dostosować je do tematyki zajęć i przeorganizować naprawdę wiele rzeczy, aby standardową lekcję zamienić w kreatywny warsztat, ale jak udowadnia autor - warto! Efekty takiego działania są wspaniałe i to nie tylko dla uczniów, ale także dla pedagogów. Dzieci są bardziej zmotywowane do pracy, kiedy mają wybór. Wtedy osiągają pełnię swoich możliwości.

            Książka podaje konkretne przykłady, jakich sposobów używają fińscy pedagodzy, aby rozwijać uczniowską samodzielność: interdyscyplinarne zajęcia dodatkowe, pogadanki z ekspertami, jeden dzień w fikcyjnym mieście itp, a wszystko to oparte jest na współplanowaniu, kiedy uczniowie zostają dopuszczeni do głosu i mogą realnie wpływać na nadanie kierunku wspólnej nauki. 

            Dyskusje na temat polskiego szkolnictwa są stałym elementem publicznych debat. Jak pokazuje fiński przykład - dzieci wcale nie muszą wybierać pomiędzy szczęśliwym dzieciństwem, a celującymi ocenami z egzaminów. Dlatego NAPRAWDĘ WARTO poświęcić kilka chwil i zapoznać się z lekturą polecanej książki!

 

 

 

 

15 listopada 2017